Comments (0)Gdyby wnikliwie przeanalizować opinie o różnego rodzaju środkach i metodach usuwania blizn okaże się, że osób twierdzących, iż z bliznami można się uporać jest mniej więcej tyle samo ile głosicieli poglądu, że blizn nic nie usunie, a poradzić sobie z nimi można jedynie zabiegowo. Wygląda na to, że dopóki samodzielnie nie wypróbujemy sposobów na blizny dopóty nie przekonamy się o ich skuteczności. W sumie – nic w tym dziwnego, większość z nas reaguje bardzo indywidualnie i na kosmetyki, i na leki i na maści, a tym bardziej na różnego rodzaju zabiegi. To co u jednych sprawdza się wyśmienicie, u innych może przynieść mizerne rezultaty. Pozostaje więc eksperymentować. A co na blizny oferuje nam farmacja, medycyna i kosmetyka? Sporo: specjalne opatrunki i żele, maści i kremy redukujące rozmiary blizn i usuwające przebarwienia oraz zabiegi o różnym stopniu inwazyjności – przy czym inwazyjne nie zawsze znaczy w pełni skuteczne.
Ja osobiście blizny po trądziku zminimalizowałam z pomocą specjalnego kremu i regularnie robionych peelingów. Być może w waszym przypadku okaże się to niewystarczające, ale mimo wszystko radziłabym zacząć od kosmetycznego usuwania blizn (stosowania kosmetyków i ewentualnie poddania się kilku zabiegom), a dopiero później, w razie niepowodzenia, sięgać po bardziej zaawansowane metody dermatologiczne.
Należałoby zacząć od kremów wspomagających regenerację skóry i usuwanie blizn oraz przebarwień po trądziku. Do tej grupy środków zaliczyłabym też dość łagodne maści i żele apteczne, należą do nich żele silikonowe i maści typu Cepan. Jeśli chodzi o kremy każdy producent kosmetyków (szczególnie producenci specyfików do zadań specjalnych) ma nam do zaoferowania swój zestaw środków redukujących blizny. Mnie osobiście najbardziej skutecznym wydaje się zestawienie retinolu, peptydów miedzi i hydrochinonu (w Revitol Scar Cream). Wybieram kremy dlatego, że oprócz redukowania niedoskonałości skóry mają też działanie silnie nawilżające i odżywiające, wydają się więc nieco bardziej uniwersalne. Maści takie jak Cepan zawierają środki zmiękczające skórę i zapewniające jej odpowiedni poziom nawilżenia przez co dochodzi niejako do rozluźnienia struktury blizny i przez to szybszej regeneracji tkanek. Z kolei żele silikonowe działają dość podobnie – zatrzymują w skórze wodę a przy okazji blokują procesy powstawania i rozrostu tkanki bliznowatej.
Drugą grupą w ofercie typowo kosmetycznej są zabiegi. Część z nich można wykonać w domu (należą do nich peelingi), część jedynie w gabinecie. Zabiegi te mają różną inwazyjność i różną skuteczność. Jakkolwiek można osiągnąć z ich pomocą dość dobre efekty żaden z nich nie usunie blizn od razu. Nawet by doprowadzić do redukcji defektów konieczne jest wykonanie co najmniej kilku serii zabiegów.
Zadanie zdecydowanej większości z nich sprowadza się do usunięcia wierzchniej warstwy skóry. I tak, domowe peelingi usuwają jedynie obumarły naskórek, mikrodermabrazja i peelingi kosmetyczne również, choć oddziałują nieco intensywniej i głębiej, natomiast dermabrazja polega na starciu skóry aż do poziomu naczyń włosowatych, co wręcz wymaga rekonwalescencji po zabiegu, a sam zabieg jest na tyle bolesny, że przeprowadza się go w znieczuleniu ogólnym.
Z bliznami i generalnie wszelkimi defektami skóry bardzo dobrze radzi sobie laser i laser IPL. Należy jedynie pamiętać, że to mimo wszystko urządzenie wymagające sporej precyzji i wysokich kwalifikacji od osoby przeprowadzającej zabieg. Decydując się na laserowe usuwanie blizn powinniśmy z dużą ostrożnością wybierać gabinet, w którym zostanie wykonany zabieg.